Będzie mi niezmiernie miło, jeśli podzielicie się ze mną komentarzami, wrażeniami, wdacie się ze mną w dyskusje i polemiki.

Dziękuję za każdy komentarz, za każdy ślad, który zostawiacie.

To, że czytacie moje recenzje i książki, które subiektywnie acz z wielką szczerością i przyjemnością staram się ocenić, oraz to, że chcecie mi o tym powiedzieć, jest dla mnie najpiękniejszą nagrodą.

czwartek, 4 kwietnia 2019

O życiu dla zemsty.

"Najszczęśliwsza" Max Czornyj  6,5/10



Odwieczna walka. I tym razem nie zwyczajnie: dobra ze złem. Tym razem siłują się miłość i zemsta. Rozum i nadzieja. Wiara, że coś mogło się w życiu zdarzyć zupełnym przypadkiem i chęć ukarania za dramaty życiowe wszystkich, których z owymi dramatami, choćby odlegle powiążemy. Słodycz dnia codziennego miesza się z podejrzeniami. Ogromna rozpacz po stracie i chęć odnalezienia winnych dawnej zbrodni, walczy z potrzebą spokoju, ukojenia, powolnego zapominania.

Kompletnie odseparowane od siebie wątki prowadzą nas przez światy dwojga bohaterów. Dawid Kaster, malarz tyle słynny co mało (jego zdaniem) wyrazisty, prowadzi luksusowe, spokojne życie w blasku sławy. Gdy na jednym z wernisaży znajduje w toalecie ciało swojej bestialsko zamordowanej żony, świat staje na głowie. Rozpacz rządzi jego życiem przez wiele kolejnych dni i miesięcy. 

"Nigdy nie przypuszczałem, że cierpienie psychiczne może wywołać prawdziwy, piekielny ból. Ledwie się poruszałem. każdy mój mięsień zamienił się w sztabę rozgrzanego do czerwoności metalu. Nie mogłem oddychać. Charczałem." (str.42)
Utopionych w niesamowitym żalu, w wyciu po utracie, autor przenosi nas w czasie o cztery lata, układa bohaterowi życie w przyzwoicie łagodną stagnację, a następnie łamie ją listem, a potem prezentem od zmarłej żony. Kpina? Ktoś o perfidnie czarnym poczuciu humoru chce zniszczyć spokój malarza? Chce pokazać mu, że cierpienie, które zniósł to wciąż za mało? A może prawdziwym jest, kołaczące się z tyłu głowy podejrzenie, że Ilona żyje???

 
Jednocześnie, w wiele mówiącej opowieści "Moje żale (kolejny numer)" pojawiają się w książce wyrywki z pamiętnika, a może tylko z pamięci zupełnie niezwiązanej z poprzednim wątkiem kobiety. Szczęśliwa matka i żona, wiodąca pełne miłości i domowego ładu życie, zaczyna wiązać zniknięcie pewnej mieszkanki Lublina z dziwnym, innym niż dotychczas zachowaniem męża.
Pamiętnik, pojawiając się pomiędzy zwartą opowieścią z życia Kastera, opowiada nam też o dawnych wydarzeniach z życia bohaterki. Wydarzeniach tragicznych, ściskających za serce, każących się pochylić nad postępowaniem często zamiatanym przez społeczeństwo pod dywan.


Dwie historie, których nie łączy nic. Nawet imiona. Nawet
podobieństwo rodzinne. Nawet najdrobniejszy element mogący przywieźć na myśl inną postać. Historie, które gwałtownie zderzą się u końca książki, zaskakując czytelnika tak bardzo, że wyda się to wręcz nieprawdopodobne. I gdyby nie posłowie autora, być może uznalibyśmy, że to historia, za która należałoby Maxa Czornyja ganić, zarzucić mu zbytnie fantazjowanie na temat świata, który nazywa realnym. Ale owo posłowie jest.

Zaskakująco ludzka jest ta książka. Zaskakująco odległa w klimacie od wcześniej czytanej przeze mnie trylogii, choć nie zmieniająca ani formy ani tematyki bliskiej autorowi. Max Czornyj znalazł w sobie nieznane mi z poprzedniej twórczości pokłady wrażliwości. Bohater - malarz o nikłej wierze w swoją wartość, ukazuje się nam jako uosobienie ogromnych emocji. I tych rozszarpujących serce i tych, które miłość wynoszą na piedestał. 

"Nie da się zagłuszyć własnych myśli, co najwyżej można je upić. Poplątane nie są już tak groźne." (str.221)

Inne, podane z głębszym wglądem z ludzką psychikę są opowiedziane przez autora historie. Obie dramatyczne, w finale dalekie od prawdy drzemiącej w duszach bohaterów. Serwowanemu daniu nie brak Czornyjowej krwistości i pikanterii, ale gładkość sosu sklejającego całość jest dla mnie wielką niespodzianką. I choć spodziewałam się dobrej, mocnej, popartej wcześniejszym doświadczeniem literatury kryminalnej, to jednak "Najszczęśliwszą" przeczytałam z o wiele większą niż spodziewana przyjemnością. 

Wydawnictwo: Filia, 2018
Seria: Mroczna Strona
Liczba stron: 420

9 komentarzy:

  1. Mam tę książkę w planach na przyszłość. 😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest świetnym antidotum na zmęczona głowę. Lekko ale bez trywialności, ciekawie i chyba znów o jeden stopie w górę pod względem formy i przekazu :) Warto mieć ją na uwadze. Pozdrawiam ciepło.

      Usuń
  2. Jak to mówią od miłości do nienawiści jeden krok, ale to zdanie nie odnosi się chyba do tej książki. Z różnych dzieł filmów, z życia wiadomo, że ciężko odnaleźć spokój po tragicznej śmierci bliskiej osoby.
    Zaciekawiłaś mnie, więc myślę, że po nią sięgnę.

    Książki jak narkotyk

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W przypadku tej książki i miłość i nienawiść to motory napędowe życia. Jeśli jeszcze dodamy do nich zemstę, która jak wiemy najlepiej smakuje na zimno, dostaniemy cały, całkiem dobry zamysł autora. A co do smaku... na pewno nie zaszkodzi, jest ciekawie, na pewno nie mdło :) Pozdrawiam ciepło.

      Usuń
  3. Kiedy w recenzji, szczególnie Twojej, pojawia się postać malarza, natychmiast budzi się moje zainteresowanie. Artysta pozbawiony emocji wydaje się równie zaskakujący jako ufoludek na trawniku przed moim domem. Chyba nawet fałszerze ulegali emocjom. Bardzo dziękuję za ciekawą propozycję i pozdrawiam barwnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Emocji tu nie brak ale tym razem niekoniecznie wypływającej z artystycznego smaku. Tutaj owe emocje podane są po czasie, schłodzone i bardzo wzmocnione upływem lat. Co nie znaczy, że nie uderzą równie mocno jak te podsycane afektem :) Ciekawa lektura, polecam i pozdrawiam wiosennie.

      Usuń
  4. Czytając Twoją recenzję muszę przyznać, że zostałam bardzo zaintrygowana historią, która została ukryta na kartach powieści. Z przyjemnością wgryzę się w tę książkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Smacznego :) Myślę, że nie będzie to czas zmarnowany, tym bardziej że autor dość zgrabnie podrzuca nam ostre papryczki i niespodziewanie łagodne desery. Pozdrawiam ciepło.

      Usuń
  5. Witam, mam na imię Viktoria Benjamin Jestem z Warszawy, ale wraz z mężem przeprowadzam się do Waterton Lakes National Park Canada. Słowa nie potrafią wyjaśnić, jak bardzo jestem podekscytowany przywróceniem mojego złamanego małżeństwa, a teraz mój mąż całkowicie wrócił po tym, jak zostawiła mnie i nasze dzieci dla innej kobiety. Jesteśmy małżeństwem od siedmiu lat i podczas naszego małżeństwa odbyliśmy szereg walk, które trwały, aż w końcu wyjechał ze mną i naszymi dziećmi i przeniósł się do Australii, aby być z inną kobietą. Zablokował wszystkie środki komunikacji czyni je nieważnymi. Uczyłem, że moje życie się skończyło, a moje dzieci nauczały, że już nigdy nie zobaczą swojego ojca. Próbowałem być silny tylko dla moich dzieci, ale nie mogłem kontrolować bólów, które dręczyły moje serce, byłem pochłonięty smutkiem i bólem, ponieważ naprawdę go kochałem. Każdego dnia i nocy myślę o nim i zawsze chciałbym, żeby wrócił ze mną, dosłownie zwariowałem i potrzebowałem boskiej interwencji, więc opowiedziałem każdemu z moich problemów przyjacielowi, który kiedyś miał w niej podobne wyzwania życie małżeńskie. Odesłała mnie do bardzo potężnego nazwiska DrIgbinovia. Powiedziała, że ​​był jedynym powodem szczęścia, którym cieszyła się do dnia dzisiejszego. Drigbinovia może pomóc, zerwane relacje, o których mówiła, że ​​muszę go wypróbować. Skontaktowałem się z nim na jego adresie e-mail doctorigbinovia93@gmail.com a on dał mi instrukcje, co robić, więc zrobiłem to, a potem zrobił dla mnie zaklęcie miłosne. Ku mojemu największemu zaskoczeniu, po trzech tygodniach mój mąż zadzwonił do mnie i powiedział mi, że tęskni za nami tak samo jak dzieci, byłem tak zaskoczony, moje serce było pełne radości i podniecenia, i zacząłem ocieniać łzy. Przeprosił za swój błąd i przeprosił za ból, który wyrządził mnie i dzieciom. W ten sposób wrócił do nas z wielką miłością i radością, a od tego dnia nasze małżeństwo było teraz silniejsze niż przedtem. Dzięki Drigbinovii jest bardzo potężnym człowiekiem, więc postanowiłem podzielić się moją historią dla dobra tych kobiet i mężczyźni, którzy doświadczyli tego, co się stało. Chcę, żebyś wiedział, że istnieje rozwiązanie. Drigbinovia jest rozwiązaniem, prawdziwym i potężnym magiem, który modlił się o życie przez długi czas, aby pomóc kobietom i dzieciom w czasie bólu. I ma też zaklęcia do leczenia hiv, raka, itp. Lub WhatsApp go przez +2348144480786 DOBRY SZCZĘŚCIE,

    OdpowiedzUsuń