Będzie mi niezmiernie miło, jeśli podzielicie się ze mną komentarzami, wrażeniami, wdacie się ze mną w dyskusje i polemiki.

Dziękuję za każdy komentarz, za każdy ślad, który zostawiacie.

To, że czytacie moje recenzje i książki, które subiektywnie acz z wielką szczerością i przyjemnością staram się ocenić, oraz to, że chcecie mi o tym powiedzieć, jest dla mnie najpiękniejszą nagrodą.

niedziela, 9 czerwca 2019

O ludzkiej przedziwności.

"Opowiadanie bizarne" Olga Tokarczuk 6/10 

 

Olga Tokarczuk zdobyła międzynarodowe uznanie dzięki pięknemu językowi, tworzącemu rozbudowane, kwieciste zdania, dzięki ciekawym formom opowieści oraz skupieniu się na uniwersalnych, szeroko pojętych ludzkich problemach. Nie jest inaczej w opowiadaniach, po które sięgnęłam w formie audiobooka.

Skoro opowiadania zostały nazwane "bizarnymi" należało spodziewać się czegoś innego, niezwykłego, odmiennego i odrębnego. I faktycznie tak jest. Opowiadania podane zostały w różnorodnych formach a ich treść daleka jest od obyczajowości powszechnie spotykanych krótkich form literackich. Przemierzamy z autorką ścieżki czasowe od dalekiej przeszłości, przez teraźniejszość, po wyimaginowaną przyszłość, futurystyczne wizje świata i społeczeństw.

Wspomniana już forma zaskakuje różnorodnością - od króciutkich, omalże kilkuakapitowych opowiastek, wręcz przypowieści, jak na przykład "Szwy" czy "Przetwory", przez opowieści snute nieco archaizowanych językiem w formie dziennika, relacji, jak "Zielone dzieci", aż po dłuższe opowieści skupione na, nie tyle wydarzeniach, co odczuciach bohaterów, jak w dwóch ostatnich opowiadaniach - "Góra wszystkich świętych" i "Kalendarz ludzkich świąt".

Wydawać by się mogło, że opowiadania autorki skupione
będą na treściach bliskich jej samej, miejscach jej znanych, doświadczeniach życiowych. I pomimo, że tak nie jest, że Olga Tokarczuk mocno odbiega od potocznie przyjętej normalności i powszedniości, najbardziej charakterystyczną cechą opowiadań znów zdaje się być uniwersalizm. 

Podobnie jak w innych nagrodzonych, czy nominowanych do nagród utworach autorki, esencję stanowi stawianie pytań, które są równie istotne dla całej ludzkości. Każdy naród, każdy pojedynczy człowiek, każda jednostka bez względu na wiek czy pochodzenie, mogłaby poczuć się zobrazowana, dotknięta, poruszona "Opowiadaniami bizarnymi". Tłumaczenia na inne języki nie odebrałyby im wartości i z pewnością zapewniłyby zrozumienie poruszanych w nich kwestii.


Opowiadania nie kończą się żadnymi wnioskami. Tu nie ma puent, nie ma morałów. Tutaj każdy zostanie zawieszony w zakończonym nagle finałowym punkcie opowieści. Sami sobie stawiamy pytania co dalej, co my i co bohaterowie zrobiliby w tej sytuacji, jaki byłby nasz następny krok, co wyniknęłoby z rozważenia takiego a nie innego rozwiązania problemu. Podoba mi się to niedopowiedzenie.
 
Podoba mi się też zupełna nieprzystawalność jednego opowiadania do drugiego. Natomiast przyznać muszę, że styl opowieści może wprowadzać niejakie zamieszanie w przyswajanie słuchanych czy czytanych opowiadań. To nie jest mój ulubiony styl, ciężko przychodzi mi przejście od dość prozaicznych dialogów do filozoficznych wywodów, akapitów wysyłających nas w całkowicie inne rejony pojmowania. Dygresje często wyrzucają nas z rytmu a ponowny powrót do narracji opisującej elementy zwykłego życia wymaga cofania się do poprzednich części, akapitów, które poruszały przerwane w pół myśli rzeczywiste życie postaci. Bardzo lubię książki skłaniające do refleksji, książki, które na obyczajowym tle opisują zanik wartości, odczłowieczenie, rozterki bohaterów, ich przemijanie. Niemniej sposób oraz proporcje w jakich Olga Tokarczuk łączy owe zastanowienia z obrazowaniem realiów, niekoniecznie sprawiają literacką przyjemność, wynikłą zwykle z płynności i łagodnego podążania za treścią. 

Forma audiobukoowa, gdzie każde opowiadanie czytane jest przez innego autora, jest zdecydowanie godna polecenia. Takie nagranie podkreśla brak powiązania pomiędzy poszczególnymi opowieściami a zmiana lektora powoduje to, co w tym zbiorze jest konieczne - zmianę nastawienia i nastroju odbiorcy. Dzięki temu, po odsłuchaniu wszystkich opowiadań ma się wrażenia, że przebrnęło się przez dziesięć dobrych, odrębnych opowieści nie zaś przez wielostronicowy zlepek niepowiązanych form literackich. Polecam wielbicielom autorki. 

Wydawnictwo Literackie, 2018
Wersja: audiobook, 6h 43min
Czytają: Kamila Kuboth-Schuchardt, Wiktor Zborowski, Mariusz Bonaszewski, Kamilla Baar-Kochacińska, Maciej Kowalik, Robert Jarociński, Danuta Stenka, Magdalena Cielecka, Filip Kosior oraz Olga Tokarczuk

2 komentarze:

  1. Niestety ja zupełnie nie potrafię skupić się na tej farmie przekazu. 😊

    OdpowiedzUsuń
  2. Ta róznorodność formy i wielowątkowość sprawiają, że proza Olgi Tokarczuk jest tak indywidualna. Dziekuje za ciekawą propozycję i pozdrawiam zainteresowany :)

    OdpowiedzUsuń